Meduzka jako towarzyszka dla Misia :)

Dla misia, który powstał jakiś czas temu powstała meduzka. Jej właścicielem będzie pewne maleństwo, które jutro ma swój chrzest 🙂

Meduzka była robiona włóczką Alize Cotton Gold 🙂

Meduzka jest robiona według wzoru Anihity, a prywatnie mojej koleżanki z Fundacji Wzór został stworzony na potrzeby Fundacji, w której działam. Obdarowany jest Wcześniaczkiem, zapytałam o zgodę Anihitę i zrobiłam dla Maluszka meduzkę. 🙂

Miłego dnia!

Szydełkowy Misio jako dodatek do prezentu na Chrzest

Ostatnio powstał pewien niebieski miś, dla małego 2-miesięcznego niemowlaczka, który za tydzień ma swój Chrzest 🙂 Będzie dodatkiem do prezentu, razem z meduzką, którą zobaczycie za jakiś czas w następnym poście 🙂

Miś jest robiony włóczką Kartopu Amigurumi i jest to moje pierwsze zetknięcie z tą włóczką i myślę, że nie ostatnie, gdyż zabawki wychodzą bardzo schludnie i fajny komfort dziergania, porównywalny do YarnArt Jeansu 🙂

A miś wygląda tak:

Ma około 45 cm długości i dziergało mi się go bardzo przyjemnie, choć miałam pewien kryzys w jego dzierganiu, ale się przemogłam i skończyłam w ciągu jednego popołudnia 🙂

Wkrótce nowe zabawki !

Miłego tygodnia Odwiedzającym (wbrew pozorom są tacy) 😉 -> statystyki 😉

Świadoma pielęgnacja włosów #włosing

Od jakiegoś niecałego roku zaczęłam świadomie pielęgnować swoje włosy. Co to znaczy świadomie? Przede wszystkim bezmyślnie im nie szkodzić, ani nie przeszkadzać żadnymi niepotrzebnymi rzeczami. Co się za tym kryje? Za chwileczkę wyjaśnię, chciałam tylko powiedzieć jak do tego doszło…

Od 2015 zaczęłam zapuszczać włosy. Kiedyś na youtube, szukając jakichś wskazówek dotyczących szybszego zapuszczania włosów trafiłam na kanał Youtube Agnieszki Niedziałek, osoby, która zrobiła rewolucję w mojej głowie, na temat prawidłowej pielęgnacji włosów, oraz otworzyła oczy na wiele spraw, moich bolączek… Wielu rzeczy byłam nieświadoma, w wielu kwestiach szkodziłam nieświadomie swoim włosom, będąc święcie przekonana, że im robię dobrze i prawidłowo pielęgnuję…

Agnieszka prowadzi także bloga, oraz sklep z bardzo dobrymi kosmetykami do włosów. I czasami robię nawet zapasy włosowe w jej sklepie.

Oczywiście to nie jest tak, że całe życie podporządkowałam sobie pod włosy – dbanie o nie i nieustanną pielęgnację. Nie, wcale nie. Jednak chciałam dać do zrozumienia, że czasami pewne zmiany wprowadzone w pielęgnacji moją dać naprawdę dobry efekt. Grunt to regularność.

Przed świadomą pielęgnacją, miałam włosy krótkie, bo byłam w trakcie odrastania włosów, z całkiem króciutkiej fryzury, wręcz męskiej, na dodatek co miesiąc chodziłam do fryzjera i robiłam balejaż, pasemka, włosy były rozjaśniane i w nie najlepszej kondycji. Wtedy myślałam, że chodząc do fryzjera co miesiąc robię dobrze moim włosom i odpowiednio je pielęgnuję. Nic bardziej mylnego! Czasami lepiej sami jesteśmy w stanie zadbać o nasze włosy, aniżeli fryzjer, który czasami sam popełnia błędy (nie mówię, że wszyscy, ale jest ich spora część i nie potrafią prawidłowo przekazać wartościowej wiedzy na temat pielęgnacji włosia) 😉 Wystarczy, że troszkę zainteresujemy się tematem, a reszta sama przyjdzie, gdyż dobrych i odpowiednich kosmetyków do włosów jest cała masa, wystarczy się rozejrzeć i… poznać składy tychże, oraz co się za tym kryje. Polecam grupę Włosing na Facebooku.

A więc na czym polega ta moja pielęgnacja świadoma włosów?

Otóż kieruję się pewnymi niepodważalnymi dla mnie zasadami, które także stosuje Agnieszka, oraz inne włosomaniaczki. Ja te zasady tylko modyfikuję na swoje potrzeby, oraz dostosowuję do potrzeb moich włosów.

Moja obecna pielęgnacja włosów opiera się na poniższych zasadach:

  1. Hennowanie – raz w miesiącu
  2. Olejowanie – raz w tygodniu
  3. Gruntowne oczyszczanie szamponem z SLS i peeling głowy – raz na dwa tygdnie (szampon z SLS raz w tygodniu czasami, w razie potrzeby)
  4. Do częstego mycia włosów – łagodne szampony bez SLS i SLeS, z łagodnym składem, który niepotrzebnie nie będzie rypał mojej skóry głowy, ani włosów…
  5. Metoda mycia włosów OMO – którą zaczęłam stosować.
  6. Odżywki i maski przy każdym myciu włosów (ZAWSZE!) bez silikonów!!
  7. Mgiełka ochronna po umyciu, na wilgotne włosy.
  8. Zabezpieczanie końcówek silikonami…
  9. Czesanie grzebieniem z drzewa neem, działającym pielęgnacyjnie na włosy i skalp.
  10. Nie obciążanie włosów kosmetykami zbędnymi.

Kilka z tych punktów nadaje się na osobną notkę, co też z czasem uczynię i rozwinę szerzej, chociażby o moim olejowaniu włosów, czy sposobami mycia…

Owca Maia

Ostatnio dla pewnej Majeczki powstała milutka i symatyczna owieczka o imieniu… Maia. 😉

Zrobiona z włóczek Doplhin Baby oraz YarnArt Jeans… szydełkami 2,5 (dla Jeansu) i 4,0 (dla Dolphina).

W kolorach wedle życzenia… cytrynowym i lawendowym 🙂

Obdarowanej spodobał się i z tego co mi wiadomo… śpi z tą owcą 😉

Kolejne zabawki już wkrótce! :))

Kot Majkel – wariacja na temat Large AmiCat

Jakiś czas temu, na bazie wzoru LargeAmiCat z amigurumi.today powstał kot o imieniu Majkel, dla pewnego osobnika – dziecka 😉

Zrobiony z włóczki Cotton Gold Batik 🙂

Obdarowanego bardzo ucieszył, a to najważniejsze i jest najlepszą zapłatą za wykonaną pracę – radość w oczach i zadowolenie! 😉

Jest dosyć duży i długi, czyli taki jak miał być 😉

Niebawem kolejne nowe zabawki :))

Miś Marek

Jakiś czas temu powstał niebieski „chłopięcy” miś dla pewnej bliskiej mi osoby o imieniu – Marek, stąd nazwa misia „Miś Marek” 😉

Robiony włóczką YarnART Jeans, szydełkiem Clover 3.0

Wymiarami jest niewielki, ale myślę, że słodki 😉

 

Wkrótce kolejne zabawki…

 

Large AmiCat… czyli kocurek z amigurumi.today, ale nieco inny… ;-)

Jakiś czas temu powstał kocurek, z włoczki Alize CottonGold Batik, na podstawie wzoru z amigurumi.today, ale nieco zmodyfikowany – zwłaszcza pyszczek i oczka…

Moja wersja kotka ma nosek bezpieczny i oczka…

Ale…

…kiedyś zapewne także powstanie wersja z wyszywanymi oczkami i noskiem, jak w oryginale, jednak troszkę później… bo inne zlecenia czekają. 😉

Obdarowana kotkiem bardzo zadowolona, a to najważniejsza zapłata!

I jeszcze kilka innych ujęć… 😉

Bunny Luvlygurumi

Co jakiś czas dziergam coś, z przeznaczeniem na cele charytatywne 🙂

Tym razem powstał mały króliczek, który za jakiś czas będzie na Bazarku Fundacji Małych Serc, a będzie to dokładnie…

Bunny Luvlygurumi 🙂

No i króliczek w trakcie powstawania…

Jeszcze w powijakach, na tle wzoru 😉

Za jakiś czas będzie do kupienia na Bazarku, dochód idzie na akcję Ośmiorniczki dla Wcześniaków, w której działam 🙂

I ostatnie spojrzenie na Buniaka 🙂

Kocyki (charytatywne szydełkowanie)

Jakiś czas temu powstało kilka kocyków zaciemniających na inkubator, na przemyską neonatologię, dla Wcześniaczków. Dziergam charytatywnie 🙂 I sprawia mi to ogromną radość. Dawanie czegoś, nie oczekując niczego w zamian. Mam taką potrzebę…

I kilka moich wytworów :

Bardzo lubię motywy african flower square i podejrzewam, że jeszcze coś kiedyś z tym motywem zrobię…

Ten kocyk to była mała improwizacja, ale jakoś wyszedł… 😉


 

 

 

 

Motywy babcine, to wręcz sama przyjemność w dzierganiu!

Po raz kolejny african flower square… Lubię ten motyw 🙂 Jest bardzo wdzięczny 🙂

 

 

 

No i kolejny klasyczny granny 🙂 Babciny 🙂

 

Dzierganie kocyków wciąga. Ba! Szydełkowanie w ogóle wciąga!